Kategoria: Polityka i prawo | Data: 3 kwietnia 2026 | Czas czytania: ok. 5 minut
Do Sejmu trafił projekt ustawy, który ma skończyć z karaniem ludzi za posiadanie małych ilości „trawki”. Po latach debat i politycznych blokad — czy tym razem coś się naprawdę zmieni?
| Limit posiadania (bez kary) | Liczba roślin (własny użytek) | Poparcie społeczne |
|---|---|---|
| 15 gramów | 1 roślina | 73% Polaków przeciw karaniu za małe ilości |
Koniec z „3 latami za skręta”?
27 marca 2026 roku Klub Parlamentarny Centrum złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Chodzi o dwie konkretne zmiany: posiadanie do 15 gramów marihuany na własny użytek i uprawa jednej rośliny konopi mają przestać być przestępstwem. Handel, dystrybucja i produkcja na większą skalę — nadal nielegalne.
Projekt sygnuje Ryszard Petru (Polska 2050), ale powstał w ramach Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany, do którego weszli posłowie ze wszystkich partii koalicji rządzącej, a nawet z Konfederacji. Autorzy podkreślają, że to nie jest promocja narkotyków — to „racjonalizacja prawa”.
„Ścigajmy prawdziwe przestępstwa, a nie ścigajmy ludzi, którzy są naprawdę niewinni.”
— Ryszard Petru, poseł Polska 2050
Dziś można powiedzieć że, sytuacja w Polsce jest chora w porównaniu do innych krajów europejskich. Kluczowy argument jest prosty: aktualnie za posiadanie nawet 1 grama marihuany grozi do 3 lat więzienia. Tyle samo co za udział w bójce czy jazdę pod wpływem alkoholu. Niejednokrotnie może to mieć niszczący wpływ na życie zwłaszcza młodych ludzi. Posłanka Aleksandra Leo nazwała to wprost „nieproporcjonalne”. Co roku policja wszczyna tysiące postępowań o drobne ilości — według szacunków pochłaniają one kilkaset milionów złotych rocznie, a większość kończy się umorzeniem. Czas najwyższy skończyć z kompromitacją organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
Co dokładnie zmienia projekt?
- Zmiana w art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
Do przepisu grożącego karą więzienia za posiadanie narkotyków dopisany zostałby wyjątek: brak kary za posiadanie konopi innych niż włókniste w ilości poniżej 15 gramów.
- Zmiana w art. 63 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
Uprawa jednej rośliny konopi na własny użytek przestaje być przestępstwem. Dziś grozi za to — tak jak za posiadanie — do 3 lat pozbawienia wolności.
To ważne rozróżnienie: nie mówimy o pełnej legalizacji. Marihuana nie staje się legalnym towarem. Rynek, handel, przemyt — nadal ścigane. Zmienia się tylko podejście do indywidualnego użytkownika, który nie szkodzi nikomu poza ewentualnie sobą w przypadku nieumiejętnego stosowania.
Marihuana w Polsce na tle Europy
Projekt jest zachowawczy na tle tego, co dzieje się u naszych sąsiadów.
| Kraj | Dopuszczalna ilość | Status |
|---|---|---|
| Niemcy | 25 g (przestrzeń publiczna) / 50 g (dom) | Zalegalizowane (2024) |
| Czechy | do 100 g | Zdepenalizowane |
| Malta | 7 g + domowa uprawa | Zalegalizowane |
| Portugalia | każda substancja (własny użytek) | Depenalizacja użytkowników |
| Polska (projekt 2026) | 15 g + 1 roślina | W trakcie legislacji |
| Polska (dziś) | nawet 1 g = przestępstwo | Całkowity zakaz |
Jak tu dotarliśmy? Krótka historia
Wrzesień 2024 — Powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany (współprzewodniczący: Petru i Jachira). Pierwszy rządowy zespół zdolny do realnych zmian legislacyjnych.
Listopad 2024 — Komisja Sejmowa ds. Petycji wydaje dezyderat nr 176, wzywając rząd do kompleksowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek.
Grudzień 2025 — Polityczny hamulec. Parlamentarny Zespół zawiesza prace — brak konsensusu w koalicji. Ministerstwa Sprawiedliwości i Zdrowia sprzeciwiają się liberalizacji, a w dokumentach rządowych pojawia się język o „groźnym narkotyku bramowym”.
27 marca 2026 — Klub Centrum składa projekt samodzielnie w Sejmie. Ruszają publiczne konsultacje społeczne — każdy pełnoletni Polak może wyrazić opinię przez profil zaufany lub mObywatel.
Czy ustawa przejdzie?
Droga jest długa. Projekt musi przejść pierwsze czytanie, trafić do komisji, wrócić na salę plenarną — a potem uzyskać zgodę Senatu i podpis Prezydenta. Na każdym etapie może zostać zablokowany.
Problem w tym, że koalicja rządząca nie jest tutaj jednomyślna. PSL i część KO podchodzą do tematu ostrożnie. Premier Tusk konsekwentnie milczy. Rząd w grudniu 2025 roku stwierdził wprost, że „obecne prawo jest wystarczające” — co brzmi jak żywcem wyjęte z debat sprzed 20 lat.
Dodatkowy kontekst: 2026 to rok przedwyborczy (wybory parlamentarne w 2027). Politycy w takich momentach unikają tematów polaryzujących — a marihuana nim pozostaje, choć poparcie społeczne dla depenalizacji rośnie. Aż 73% dorosłych Polaków jest przeciwnych karaniu więzieniem za małe ilości.
Podsumowanie:
Projekt złożony przez Centrum to najpoważniejsza próba zmiany prawa narkotykowego od lat — bardziej konkretna niż poprzednie inicjatywy, wsparta ponadpartyjną pracą, z gotowym tekstem ustawy. Ale polityczne ryzyko jest realne, koalicja podzielona, a rząd milczący. Rok 2026 może przynieść przełom — albo kolejne odłożenie sprawy na półkę.






Napisz pierwszy komentarz na temat "Depenalizacja marihuany w Polsce — już w 2026 roku?"