Olej RSO/THC

thc

Nazwa RSO pochodzi od imienia jego wynalazcy, wybitnego aktywisty konopnego Ricka Simpsona z Kanady, rozwinięcie skrótu oznacza Rick Simpson Oil. Olej RSO został wynaleziony już w 2003 roku, jednak w Polsce zdobywa on coraz szerszą popularność dopiero w roku 2015 za sprawą działań aktywistów ze stowarzyszenia Wolne Konopie.

Czy stosowanie RSO to właściwe podejście do terapii nowotworów? Niestety większość użytkowników nie posiada wiedzy o RSO, dlatego przybliżamy ten temat przedstawiając szereg faktów i mitów.

Wielu zwolenników, a także pacjentów stosujących olej RSO wydaje się nie być świadoma podstawowych faktów na jego temat, dlatego wyjaśnienie tych kwestii jest niezbędne celem uniknięcia nieporozumień, także aby nie wprowadzać, a właściwie wyprowadzić z błędu potencjalnych zainteresowanych.

Czym jest RSO?

Ekstrakcja RSO to prosta, nieprofesjonalna i niebezpieczna metoda pozwalająca wytworzyć ekstrakt o wysokim stężeniu w domowych warunkach, szerzej rozpowszechniona przez Ricka Simpsona.

Wysoka temperatura

rso

zdegradowane thc pozyskane metodą rso

Poważną wadą oleju RSO jest fakt, iż w celu odparowania rozpuszczalnika jest on podgrzewany do bardzo wysokich temperatur, nawet do 140*C, co skutkuje trwałym i bezpowrotnym uszkodzeniem terpenoidów, a także częściowym rozkładem zawartych w nim kannabinoidów. Kannabinoidy podobnie jak pozostałe substancje roślinne tracą swoje właściwości w skutek oddziaływania wysokich temperatur, zaś zachowują swoje pierwotne właściwości w temperaturach poniżej 60*C. Kwasy kannabinoidowe poddane obróbce termicznej w temperaturze powyżej 60*C ulegają pierw dekarboksylacji, następnie degradacji co prowadzi do znacznego obniżenia ich potencjału terapeutycznego. Nie bez znaczenia jest kolor oleju RSO(czarny) i jego konsystencja(smoła), które same w sobie sugerują, iż olej jest zwyczajnie przypalony. Nikt normalny z oczywistych przyczyn nie jada przypalonych ziemniaków, dlaczego więc spożywać zdegradowane kannabinoidy pod postacią oleju RSO?

Szkodliwy rozpuszczalnik

Przy ekstrakcji RSO stosuje się wysoko stężony alkohol, benzynę lub naftę, które niestety wywierają negatywny i niszczycielski wpływ na substancje roślinne w tym także kannabinoidy. Resztki rozpuszczalnika pozostające w mieszance są niemożliwe do wyeliminowania w przypadku tej metody ekstrakcji. Łatwopalny rozpuszczalnik sam w sobie jest toksyczny dla organizmu, wysoko stężony i zdegradowany wysoką temperaturą tym bardziej. Nie należy stosować alkoholu w połączeniu z kannabinoidami gdyż modyfikuje i upośledza on ich działanie (najlepiej wiedzą o tym ci, którym zdarzyło się zapalić skręta po wypiciu alkoholu lub odwrotnie). Warto też zwrócić uwagę, iż większości środków leczniczych nigdy nie podaje się z alkoholem. Jakby tego było mało do tego dochodzi prawdopodobieństwo samozapłonu oparów alkoholu przy domowej produkcji, co może skutkować niebezpiecznym wypadkiem. Sam Rick Simpson w jego filmach na temat RSO ostrzega przed tym niebezpieczeństwem. Natomiast Dr Arno Hazekamp przestrzega, iż ekstrakty typu RSO mogą być nawet neurotoksyczne, więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Najlepszy sposób ekstrakcji oleju z konopi

porównanie metod ekstrakcji oleju z konopi

Badanie porównawcze 5 różnych metod ekstrakcji oleju z kwiatów konopi przeprowadzone przez Dr Arno Hazekamp oraz Dr Luigi Romano. Całe badanie TUTAJ

Marnotrawstwo

Celem ekstrakcji RSO jest pozyskanie jak największej ilości żywicy zawartej w marihuanie, tłuszcze te rozpuszczają się w alkoholu, a pozostały niezwykle cenny materiał roślinny użyty w tej procedurze zostaje wyrzucony na śmietnik. W konopiach znajduje się około 480 substancji aktywnych, oprócz samych kannabinoidów, w ziele konopi znaleźć można także flawonoidy, terpenoidy i wiele innych wartościowych substancji. Stosując ekstrakcję RSO marnuje się te substancje, ograniczając się do samego THC z małą dawką CBD, co znacznie redukuje efekt terapeutyczny, gdyż najlepsze efekty uzyskuje się stosując całą roślinę w jak najmniej przetworzonej i surowej formie.

Dawka/stężenie

Następnym argumentem przeciw RSO jest fakt, iż stężenie procentowe roztworu kannabinoidów nie jest istotne, istotna zaś jest dobowa dawka substancji czynnych w miligramach(mg). Dlatego produkcja wysoko stężonych ekstraktów jest bezpodstawna, jako, że wystarczy po prostu zwiększyć ilość przyjmowanych ekstraktów o mniejszym stężeniu aby uzyskać ten sam efekt(dawkę w mg). Użytkownicy RSO często podają duże ilości tego specyfiku, zazwyczaj w dawkach od 0,5g(500mg) do 3g(3000mg) na dobę, podczas gdy maksymalna dawka czystego THC lub CBD wyprodukowanego we właściwy sposób wynosi do 300mg. Wyliczanie dawki „na oko” w kroplach nie wydaje się być profesjonalnym podejściem. Tak wysokie dawki RSO stosuje się z uwagi na fakt, iż zawarte w nim substancje THC lub CBD są uszkodzone lub zniszczone, przez co nieskuteczne, czego większość użytkowników nie jest świadoma. W przypadku RSO dawkowanie doodbytnicze jest jak najbardziej uzasadnione, ponieważ olej RSO zwyczajnie nie nadaje się do konsumpcji, sam Rick Simpson stosował go zewnętrznie na nowotwór skóry.

Nielegalność, niedostępność, niepewność jakości, wysoka cena, nadużycia

Niestety substancja THC na dzień dzisiejszy pozostaje nielegalna w Polsce, dlatego olej RSO wyjątkowo bogaty w ten związek także. Nie każdy użytkownik ma odwagę lub możliwości podjęcia ryzyka stosowania preparatu za którego posiadanie można zostać skazanym na lata więzienia. Mimo tego, że substancja THC jest legalna w niektórych państwach, nigdzie nie można zakupić oleju RSO, ponieważ nie spełnia on wymagań fitosanitarnych, podczas gdy ekstrakty THC typu CO2 i BHO są dostępne. Natomiast w Polsce – fakt, iż specyfik ten jest nielegalny powoduje wiele nieprawidłowości w jego produkcji. Nigdy nie ma pewności co się kupuje, gdyż nielegalni sprzedawcy nie posiadają certyfikatów na ich produkty, ponieważ żadne profesjonalne laboratorium nie jest w stanie zbadać nielegalnej substancji, gdyż stanowiłoby to przestępstwo. Nielegalność tego specyfiku sprawia, że osiąga on bardzo wysokie ceny na czarnym rynku, a na dodatek nigdy nie ma pewności co do jego jakości. Niestety wielu nieuczciwych dilerów wykorzystuje niewiedzę i nieświadomość pacjentów, więc może dochodzić do nadużyć, a nawet oszustw na tym polu, gdzie oferowany olej może się okazać zupełnie nieskuteczny.

Olej THC tak, olej RSO nie! Jaka alternatywa?

Właściwości przeciw nowotworowe THC zostały już wielokrotnie udowodnione w wielu badaniach laboratoryjnych, a także w praktyce na ludziach. Dlatego należy stosować czyste THC pod postacią nieinwazyjnych ekstraktów sporządzonych na oliwie z oliwek lub pasty konopnej, które można z łatwością wyprodukować w domowych warunkach, o wiele taniej i bezpieczniej niż RSO. Poniżej film demonstrujący profesjonalny ekstrakt THC dostępny w Stanach Zjednoczonych, właśnie taka konsystencja(miodu) i barwa(złocisto-bursztynowa) jest właściwa dla prawidłowo otrzymanego oleju THC i właśnie takie THC należy stosować. Prawidłowo wyprodukowany olej THC posiada także bardzo przyjemny, swoisty, zapach i aromat, który może być różny w zależności od tego jakie terpenoidy i flawonoidy zawiera. Jednak najlepsze efekty terapeutyczne uzyskuje się stosując THC, CBD i pozostałe kannabinoidy wraz z całym materiałem roślinnym tak jak w przypadku pasty konopnej.

Porównanie RSO z CBD?

Nie należy porównywać amatorsko pozyskanego, zwęglonego oleju RSO wyprodukowanego przy pomocy szkodliwych rozpuszczalników i zbyt wysokiej temperatury z profesjonalnymi i certyfikowanymi ekstraktami CBD pozyskanymi w niskich temperaturach i bez użycia szkodliwych substancji. To tak jakby porównywać hamburgera z sieci fastfoodów do posiłku w renomowanej restauracji. Jakość RSO jest wielokrotnie niższa od preparatów CBD. Z preparatami CBD można porównywać ekstrakty THC pozyskane we właściwy sposób, np. metodą ekstrakcji nadkrytycznej dwutlenkiem węgla.

Wnioski

Niestety większość rodzimych „ekspertów” zachwala bez głębszego zastanowienia nieaktualne slogany, teorie i stereotypy na temat RSO, a także sam olej RSO nie posiadając podstawowej wiedzy na ten temat. Osoby zachęcające do stosowania RSO mogą być nieświadome i niekompetentne, albo celowo wprowadzają innych w błąd w celu uzyskania z tego tytułu korzyści majątkowych.

Wyżej przedstawione oczywiste fakty mogą prowadzić do konkluzji, iż stosowanie oleju RSO jest nie tylko nielogiczne, ale także nierozsądne, a w skrajnych przypadkach może być nawet szkodliwe. Oczywiście nie można kwestionować potwierdzonych przypadków wyleczenia nowotworów olejem THC pod postacią RSO, należy jednak zwrócić uwagę, iż współcześnie dysponujemy tańszymi, bezpieczniejszymi i skuteczniejszymi metodami ekstrakcji, które pozwalają otrzymać produkt wolny od zanieczyszczeń i uszkodzeń. Metoda RSO jest nie tylko przestarzała, ale też bardzo nieefektywna i kosztowna. Należy sobie uświadomić, że jeżeli THC pod postacią zdegradowanego RSO jest skuteczne w niektórych przypadkach, to czyste THC pozyskane we właściwy sposób tym bardziej!

5 komentarze na temat "Olej RSO/THC"

  1. cały hyc polega na tym ,że RSO każdy może sobie sam .A profesjonalne podejście doprowadxiło nas do tego że nie mamy się czym leczyć.Poza tym cały ten wywód o RSO Jest jednym stekiem prawd gratuluje.

  2. Niezły przekręt z tym całym RSO, kto by pomyślał. Bogu dziękuje, że nie dałam się na to namówić i współczuję wszystkim tym którzy dali się oszukać. Mam też nadzieję, że sprawiedliwość dosięgnie tych cwaniaków, którzy żerują na ludzkiej nieświadomości i próbują się dorobić na cudzym nieszczęściu.

  3. wygląda na to że wolne konopie, wyborcza i tvn pięknie ludziom mózgi wyprali. mi też niestety. ale dzięki wam odzyskałem świadomość i spróbuję tej metody z oliwą. szacunek.

  4. Czyli RSO dostępny na Polskim rynku to ściema?

Napisz komentarz

Twoj adres email nie bedzie publikowany.

*